środa, 21 maja 2014

"I feel so all alone"

Przez dzisiejsze zdarzenie po głowie chodzi mi wers z piosenki mojego BOMBOWEGO HYUNGA.

Byłem z tą dziw...tym całym LuMinnie na spacerze w parku. Skwar, gorąc i inne czynniki, których nie znoszę, a nam towarzyszyły przez cały czas tego jakże "uroczego" spędzania ze sobą czasu. Tylko brakowało trzymania się za rączki i radosnych podskoków, a bylibyśmy kurwa parą zakochanych nr 1 na cały park i nie tylko! Ale do rzeczy... Przemierzając kolejne dróżki, trafiliśmy na pewną "istotkę", która to wydawała się naprawdę urocza. Ha, oczywiście pozory mylą, bo jakże inaczej. Wracając do "istotki". Razem z dzi...Z moim towarzyszem postanowiliśmy podążyć za stworzeniem. Skończyło się tym, że po jakieś tam przebytej drodze, która nic na celu nie miała, "istotka" wlazła na drzewo. KONIEC.

A ja znów zostałem sam. Po prostu wiedziałem, że tak będzie. Taki kurwa już mój los. Wszyscy mnie zostawią. Nawet pieprzone gryzonie.

NIENAWIDZĘ WIEWIÓREK. 

August, mam nadzieję, że nie będą ci dawać herbatniczków i innych chrupkich rzeczy. NIE ZASŁUGUJESZ, MAŁY ZDRAJCO. WPIERW DAJESZ NADZIEJE, PROWADZISZ, A NA KOŃCU, NIC INNEGO, JAK KAŻESZ POCAŁOWAĆ SIĘ W TĄ WYŁYSIAŁĄ DUPĘ. JEB SIĘ I SPADAJ Z TYCH SWOICH GAŁĘZI. 

I JAK TU UFAĆ INNYM, CO?! KURWA JAK?! NAWET SIĘ DINOZAUR NA ZWIERZĘTACH ZAWIEDZIE.


 





Ciekawe kiedy i ty mnie zostawisz, dziwko...?
Również dasz nadzieje by po chwili bez słowa zniknąć z mojego życia...?
Jeśli taki masz zamiar, odpuść sobie w tej chwili, dobra?

2 komentarze: