Nie było mnie tu przez równie długi czas, co nie rysowałem. Znaczy....to drugie nawet i dłużej. Tak, pewnie teraz ktoś zdziwiony pomyślał: "On rysuje? On?" Nie inaczej. Mam wiele ukrytych talentów, o których większość nie wie. Nie będę ich teraz wypisywał, wszystko w swoim czasie. Dobra, wracając do długiej nieobecności i długiego nierysowania... A dokładniej do tego drugiego. Przez taką długą przerwę teraz niestety mam z tym problemy. Miałem pomysł na genialny plan, nawet rozpocząłem jego realizację! Ale...Cóż... Nie wyszło tak, jak tego oczekiwałem.... Po może i dwugodzinnej próbie narysowania pewnego elementu, niedużego, nie aż tak skomplikowanego, hmm...Poddałem się? Zrezygnowałem? Postanowiłem poćwiczyć i dopiero wrócić do tego projektu, bo jego ogólna idea bardzo mi się podoba i chcę ją pewnego dnia naprawdę zrealizować. Nie zdradzę nikomu jak na razie, co to takiego. Niektórzy dowiedzą się w swoim czasie, kekekeke...
Zaraz święta... I nowy rok... Nowe nadzieje, plany, początek wszystkiego, oby...oby dobrego. Będę w to wierzył. Postaram się w nadchodzących 365 dniach. Będziesz ze mnie dumny i docenisz to, co robię i co robić zawsze chciałem.
Blogu, chyba powróciłem....Kekeke.
Za krótki ten wpis. Moje umiejętności są na wyższym poziomie.