środa, 2 grudnia 2015

Nie było mnie tu przez równie długi czas, co nie rysowałem. Znaczy....to drugie nawet i dłużej. Tak, pewnie teraz ktoś zdziwiony pomyślał: "On rysuje? On?" Nie inaczej. Mam wiele ukrytych talentów, o których większość nie wie. Nie będę ich teraz wypisywał, wszystko w swoim czasie. Dobra, wracając do długiej nieobecności i długiego nierysowania... A dokładniej do tego drugiego. Przez taką długą przerwę teraz niestety mam z tym problemy. Miałem pomysł na genialny plan, nawet rozpocząłem jego realizację! Ale...Cóż... Nie wyszło tak, jak tego oczekiwałem.... Po może i dwugodzinnej próbie narysowania pewnego elementu, niedużego, nie aż tak skomplikowanego, hmm...Poddałem się? Zrezygnowałem?  Postanowiłem poćwiczyć i dopiero wrócić do tego projektu, bo jego ogólna idea bardzo mi się podoba i chcę ją pewnego dnia naprawdę zrealizować. Nie zdradzę nikomu jak na razie, co to takiego. Niektórzy dowiedzą się w swoim czasie, kekekeke... 

Zaraz święta... I nowy rok... Nowe nadzieje, plany, początek wszystkiego, oby...oby dobrego. Będę w to wierzył. Postaram się w nadchodzących 365 dniach. Będziesz ze mnie dumny i docenisz to, co robię i co robić zawsze chciałem. 

Blogu, chyba powróciłem....Kekeke.

Za krótki ten wpis. Moje umiejętności są na wyższym poziomie. 

niedziela, 1 lutego 2015

Comeback

Znacie to uczucie oczekiwania na comeback swojego ukochanego idola?
Jestem ciekawy, czy ktoś tak czekał na kolejnego posta na tym blogu...

Nie, nie zapomniałem o nim. Po prostu brakowało mi weny, powodów, samozaparcia i innych takich czynników, aby coś napisać. Z jednej strony można by dużo opowiadać, ale po co wracać do przeszłości? Idziesz naprzód, albo zapuszczasz korzenie, co jest równoznaczne z zostaniem upierdliwym chwastem.
Były święta - minęły.
Sylwester - 2015 rok się rozpoczął. Pierwszy miesiąc zleciał.
Nawet nie wiem, kiedy to minęło. Pewnie nim się obejrzę, będę starym dziadkiem i nawet nie będę miał przy sobie kogoś bliskiego, kto mi poda szklankę wody... A może zasłużyłem na taki podły los...? 


"She never slows down.
She doesn't know why but she knows that when she's all alone, feels like its all coming down
She won't turn around
The shadows are long and she fears if she cries that first tear, the tears will not stop raining down"

Lubię moją playlistę. Lubię także piosenki na niej. W końcu sam je wybierałem.

A tego utworu wprawdzie nie mam tu, nie wiedząc czemu, ale jego tekst również mi się podoba...


"I madly miss only you, I only miss you to death
I try to push you out but it’s only you
I only miss you, I only miss you to death
I tell myself that I’m over you but it’s only you
I keep missing you
I only miss you"

Ta nagła zmiana tematu, kekeke... Co ja poradzę, że moje myśli często zmieniają swój tor jazdy? To nie Seoul, żeby jechać jedną obwodnicą... 

A już szczególnie kocham tą piosenkę... Jej słowa...


"'Cause if I wanted to go I would've gone by now, but
I really need you near me to
Keep my mind off the edge
If I wanted to leave I would've left by now
But you're
you're only one that knows me
Better than I know myself"



niedziela, 30 listopada 2014

Zastanawiam się, co myśleć o dzisiejszym dniu. Był przyjemny, czy może raczej powinienem wymazać go z mojego życiorysu i zapomnieć, bądź uznać, że straciłem przez niego czas?

Razem z KiBum'em, MinHo, Onew i...i...i TaeMin'em...>_> ...... Byliśmy w pizzeri. Szczerze pisząc, to pizga na dworze. Bardzo. Mimo tego, piliśmy taką smaczną mrożoną kawę. Oczywiście wcześniej zamówiona pizza także nam smakowała. Była z kurczakiem i szynką. Mmm... Jeden kawałek upuściłem, tym samym brudząc obrus sosem. Ups? Co ja poradzę, że czasami mam "dziurawe ręce"? 

Wystrój lokalu był naprawdę ładny, prawdziwie włoski. Chociaż Onew stwierdził, że wiszące na ścianie zdjęcia są z Grecji... Nieważne zresztą. Nie to się teraz liczy, tylko...
TEN ŻYRANDOL Z BUTELEK PO PIWIE.  On jest idealny dla mnie, prawda? Cudo. Kiedyś taki kupię i powieszę w salonie, aby wkurzać Key'a, który pewnie uzna, że wygląda to okropnie. Kekeke.

Ogólnie sporo zdjęć dzisiaj zrobiłem. Zaliczam do nich np. plakaty, które z chęcią bym sobie kupił, ponieważ pasowały do mojej osoby. 

Edukujmy się, moi Dinosaurs.

 Poproszę piwo.
Biru onegai shimasu.
Ein Bier,
bitte! 
Una birra, per favore!
Una cerveza, por favore!
Kan jeg fa en øl.

 A teeeraaz...Gwóźdź (nie, nie ja) programu/wpisu.

On mnie tak bardzo urzekł...Nie sądziłem, że w tym wieku spodoba mi się maskotka. Śliczny smoczek....
 
NO JAK JA MAM PUBLIKOWAĆ POSTY, SKORO BLOGSPOT NIE CHCE TEGO ROBIĆ?!