niedziela, 1 lutego 2015

Comeback

Znacie to uczucie oczekiwania na comeback swojego ukochanego idola?
Jestem ciekawy, czy ktoś tak czekał na kolejnego posta na tym blogu...

Nie, nie zapomniałem o nim. Po prostu brakowało mi weny, powodów, samozaparcia i innych takich czynników, aby coś napisać. Z jednej strony można by dużo opowiadać, ale po co wracać do przeszłości? Idziesz naprzód, albo zapuszczasz korzenie, co jest równoznaczne z zostaniem upierdliwym chwastem.
Były święta - minęły.
Sylwester - 2015 rok się rozpoczął. Pierwszy miesiąc zleciał.
Nawet nie wiem, kiedy to minęło. Pewnie nim się obejrzę, będę starym dziadkiem i nawet nie będę miał przy sobie kogoś bliskiego, kto mi poda szklankę wody... A może zasłużyłem na taki podły los...? 


"She never slows down.
She doesn't know why but she knows that when she's all alone, feels like its all coming down
She won't turn around
The shadows are long and she fears if she cries that first tear, the tears will not stop raining down"

Lubię moją playlistę. Lubię także piosenki na niej. W końcu sam je wybierałem.

A tego utworu wprawdzie nie mam tu, nie wiedząc czemu, ale jego tekst również mi się podoba...


"I madly miss only you, I only miss you to death
I try to push you out but it’s only you
I only miss you, I only miss you to death
I tell myself that I’m over you but it’s only you
I keep missing you
I only miss you"

Ta nagła zmiana tematu, kekeke... Co ja poradzę, że moje myśli często zmieniają swój tor jazdy? To nie Seoul, żeby jechać jedną obwodnicą... 

A już szczególnie kocham tą piosenkę... Jej słowa...


"'Cause if I wanted to go I would've gone by now, but
I really need you near me to
Keep my mind off the edge
If I wanted to leave I would've left by now
But you're
you're only one that knows me
Better than I know myself"





Może zrobię wpis ze swoimi ulubionymi tekstami? 
To chyba ma sens.


Zjadłem i teraz mi niedobrze...Ehh....


Ten pies ma cudowne ubranko...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz